
Dzieciom w Afryce trzeba pomagać, by mogły zrealizować swoje marzenia. Jak to robić? O tym rozmawiali uczestnicy kolejnej debaty zorganizowanej przez Pallotyńską Fundację Misyjną Salvatti.pl. Debata miała miejsce 14 czerwca w klubokawiarni „Mam Ochotę". Pretekst do dyskusji o tym, jak pomagać dzieciom w Afryce to Międzynarodowy Dzień Dziecka Afrykańskiego, obchodzony pod koniec czerwca. Przyczyną uchwalenia tego święta był wyzysk i ataki na czarnoskóre dzieci do których dochodziło w Afryce Południowej podczas apartheidu.
Debata rozpoczęła się pokazem filmu – reportażu z wizyty w Rwandzie polskich rodzin, zaangażowanych w akcję „Adopcja Serca". Akcję od wielu lat organizuje pallotyński Sekretariat Misyjny w Ząbkach oraz Fundacja Salvatti.pl. Reportaż udokumentował spotkania małych Rwandyjczyków z ich adopcyjnymi rodzicami, którzy łożą na ich utrzymanie i przede wszystkim na edukację. W przeciwnym razie nie mogłyby one uczęszczać do szkoły.
W kolejnej części debaty o pomocy afrykańskim dzieciom opowiadali: Marek Krupiński, dyrektor generalny UNICEF POLSKA oraz Robert Noga, współzałożyciel i prezes fundacji „Dzieci Afryki". UNICEF wspiera Afrykę na ogromną skalę, dostarczając fundusze na budowę szkół, szpitali, prowadzenie akcji szczepień czy uczenie naturalnego karmienia piersią. W masowym zbieraniu pieniędzy dla Afryki pomagają ambasadorzy UNICEF. Są nimi znane osoby z życia publicznego, takie jak Małgorzata Foremniak, Artur Żmijewski, Natalia Kukulska czy Magdalena Różdżka. Z kolei fundacja „Dzieci Afryki" została utworzona przez pasjonatów Czarnego Lądu. - Po raz pierwszy pojechaliśmy do Afryki turystycznie. Przeraził nas tam ogrom biedy. Chcieliśmy temu jakoś zaradzić. Sami mogliśmy jednak wspierać niewiele osób. Dlatego postanowiliśmy powołać fundację, żeby nasza pomoc miała szerszy zasięg – mówi Robert Noga
Założyciele fundacji prowadzą akcję „Adopcja serca" w Kamerunie. Co jakiś czas odwiedzają tam poszczególne rodziny, przebywają w gościnie w afrykańskich glinianych chatach, jedzą z nimi proste potrawy, sporządzone głównie z mało odżywczego manioku i bawią się z czarnoskórymi dziećmi ręcznie robionymi zabawkami z drewna, bambusa i skrawków gumy. – Mają mnóstwo pomysłów. W miastach prawie nie znajduje się śmieci, bo niemal wszystko jest wykorzystywane. Potrafią wykonać m. in. drewniane samochody na resorach. W przyszłości takie dzieci mogą być świetnymi konstruktorami, tylko trzeba dać im szansę na naukę. Z powodu biedy dzieci w Afryce mają bardzo dużo obowiązków. Muszą dostarczać do domu drewno i wodę, żeby ich mamy mogły przygotować posiłek, często jedyny w ciągu dnia – opowiadał Robert Noga. W wielu krajach afrykańskich dzieci są przymuszane do pracy, m. in. w kopalniach złota czy koltanu, który znajduje się w każdym telefonie komórkowym. – Dlatego firmy są poddawane screeningowi pod kątem sprawdzenia, czy nie wykorzystują pracy dzieci. Coraz silniejsza jest presja społeczności międzynarodowej na producentów, by na opakowaniach swoich produktów umieszczaliby informację, że produkt nie jest wytwarzany przez dzieci – mówił dyrektor UNICEF Polska. Rozwiązanie problemu zmuszania do pracy dzieci jest trudne z prawnego punktu widzenia, bo rodzice, z powodu biedy, sami wysyłają dzieci do pracy i ukrywają ten proceder.
Dlatego bardzo ważna jest dla afrykańskich dzieci edukacja – podkreślali obaj eksperci. Ponieważ w wielu krajach Afryki szkoła jest płatna, stać na nią głównie tych, którzy otrzymują wsparcie z Europy czy USA. Dzieci od najmłodszych lat są tam tak chłonne wiedzy. Jeden zeszyt przecinają na pół, by mógł służyć dwóm osobom. Młodsze zostają po swoich zajęciach i podsłuchują pod oknami, czego uczą się ich starsi koledzy. Chodzenie do szkoły to dla dzieci wielkie szczęście, wyróżnienie – opowiadał Robert Noga. Rządowi Kamerunu zależy, żeby w kraju był pokój. – Codziennie przed rozpoczęciem zajęć w szkole dzieci śpiewają hymn narodowy, by pielęgnować więź z ojczystym krajem. Dlatego jest tam w miarę spokojnie – mówi Robert Noga. W takiej sytuacji dzieci mają większą szansę na wyrwanie się z ubóstwa. Marek Krupiński zauważył, że w Sierra Leone w lokalnych społecznościach widać efekty edukacji. - Młodzi ludzie nie chcą wyjeżdżać z kraju, świetnie mówią po angielsku. Wciąż istnieje tam podział między właścicielami kopalni diamentów i może dochodzić do powtarzania się konfliktów. Spotkałem jednak kilkunastoletnich chłopców, którzy przyznawali, że chcą zostać prawnikami, żeby w ich kraju panowała sprawiedliwość i porządek. Chcą budować kraj na bazie prawa – wspominał dyrektor UNICEF.
Uczestnicy debaty apelowali, żeby dzieciom w Afryce nie pomagać spontanicznie, rozdając napotkanym dzieciom zeszyty, przybory szkolne czy cukierki. - W takich sytuacjach – z dziesięciorga dzieci, które były na początku nie wiadomo skąd robi się grupa stu, które walczą ze sobą o podarunki – przyznawali uczestnicy debaty, którzy mieli okazje odwiedzić Afrykę. Nie można tylko niektórym poprawiać warunków życia i nie wolni tego robić gwałtownie. Pomoc musi być dystrybuowana sprawiedliwie i małymi krokami, wtapiać się w afrykańską kulturę i mentalność, żeby nie szokować. Na pewno jednak, po rewolucyjnym dla Afryki przeżyciu, jaki była kolonizacja, świat nie może się wycofać z udzielania pomocy mieszkańcom Czarnego Lądu.
Marek Krupiński przyznaje, że UNICEF mocno oddziela się od polityki. – Kiedy organizowałem pomoc dla Kongo, odbierałem telefony od polityków, którzy chcieli zaangażować się w pomoc, żeby ich klub poselski mógł się pokazać. Wtedy wręczałem im przekazy pocztowe – mówi. Obecnie baza anonimowych darczyńców UNICEF liczy ok. 80 tys. osób. - W Polsce badania socjologów wykazują wzrost świadomości ludzi jeśli chodzi o pomoc innym. Polacy przystępują do programów, w ramach których mogą stać się stałymi darczyńcami. Deklarują na ten cel średnio 50 – 70 zł miesięcznie. Lubią tylko wiedzieć, na co są przekazywane ich pieniądze, a czasami chcą mieć wpływ na ich przeznaczenie – dodaje.
Dzięki świadomym darczyńcom, zarówno dużym organizacjom, jak i niewielkim fundacjom udaje się skuteczne pomagać afrykańskim dzieciom.
Wypowiedzi Marka Krupińskiego, dyrektora generalnego UNICEF POLSKA
Wypowiedzi Roberta Nogi, współzałożyciela i prezesa fundacji „Dzieci Afryki"