
To już drugi dzień jak łapię oddech po przeżytym w Ołtarzewie w dn. 16-18 maja 2008 r. Kursie Filip.
Jeszcze kilka miesięcy temu był on czysto teoretycznym kolejnym punktem wolontariackiej działalności, dziś jest już wspomnieniem... Chciałoby się napisać tylko wspomnieniem, ale nie mogę tak napisać, bo pozostało po Kursie jeszcze coś więcej – nowe życie. Oczywiście, jak to w takich sytuacjach bywa, tuż przed Kursem pojawiły się co najmniej dwa powody by na niego nie jechać. Wiem jednak już, że to, co działa na niekorzyść, tak naprawdę zaowocuje w przyszłości. Dziś nie żałuję ani troszkę, że udało mi się pojechać.

Kurs to może wielkie słowo, niekoniecznie dobrze się kojarzące. Myślę, że ten czas w Ołtarzewie był dla mnie po raz kolejny odkrywaniem wiary – moim spotkaniem z Jezusem. Kurs Filip po raz kolejny, w bardzo prosty sposób, uświadomił mi moją grzeszność, ale i ogromne rozkochanie Jezusa we mnie.
Serce mi zadrżało, kiedy przeżywając dylemat wyboru, usłyszałam z ust osoby prowadzącej słowa: Jezus nie prosi o wiele, ON PROSI O WSZYSTKO! Aż ciarki przeszły po plecach. Niby to wiem, ale jakże daleko od wiedzy do decyzji i postawy... Po Kursie z pewnością będzie mi łatwiej stanąć przed tymi, do których będę kiedyś posłana, w głowie mam więcej pomysłów, aby w prosty sposób wskazywać na Jezusa, bo oprócz tego, że sama wzrosłam, to ufam, że inni, którzy zostaną postawieni na mojej drodze, również wzrosną ku Chrystusowi.
Dla wszystkich rozkochanych nie tylko w innych osobach, mam propozycję nie do odrzucenia – kolejny Kurs Filip będzie organizowany w pierwszy weekend września (5-7.09) tego roku, tym razem w Świętej Katarzynie. Ufff... Jakież to piękne miejsce na spotkanie z Umiłowanym!
Dziękuję wszystkim, dzięki którym Kurs Filip się odbył! I sobie dziękuję, że znalazłam siłę woli, aby tam być!...
Agata Kochanowska