zytomierz_blogoslawienstwo06062013114450

Nasza Fundacja podejmuje obecnie intensywne starania, by pomóc mieszkańcom Żytomierza, na Ukrainie, żyjącym w niebogatej dzielnicy – Malowanka. Ponad połowa z nich to Polacy. Ich losy toczyły się różnie.

Pan Stanisław znalazł się we wspólnocie parafialnej dzięki polskim misjonarzom. Miał wtedy 26 lat. Przedtem, w ponurej postsowieckiej rzeczywistości większość czasu spędzał przed budką z piwem. Wielu ludzi, także młodych, do tej pory żyje w ten sposób, bo w okolicy nie ma ani domu kultury, ani kina, ani żadnego klubu. Pan Stanisław(posłuchaj) poznał nowy świat, dzięki pallotyńskim misjonarzom, posługującym w kaplicy na obrzeżach miasta. Przekonał się, że księża nie zajmują się tylko głoszeniem kazań.

W niewielkiej salce, wygospodarowanej obok kaplicy, księża organizują zajęcia plastyczne i muzyczne. Dzieci chętnie tam przychodzą, bo chcą mieć lepszy start w dorosłe życie. Obecnie ogromną popularnością cieszą się lekcje języka polskiego. Niestety, mała salka przy zakrystii nie może pomieścić wszystkich, dla których język polski jest przepustką do lepszego życia. Niestety, nie wszyscy chętni się mieszczą. Młodzież często musi zaczynać spotkania dopiero o 21.00, bo wcześniej salki są zajęte. Dlatego konieczna jest budowa nowego kompleksu przestronnych salek wokół świątyni Miłosierdzia Bożego, która już się powoli wznosi.

Pani Eugenia (posłuchaj), korzeniami z Polski, ma ponad 70 lat. Msze święte i spotkania w parafii są dla niej jedyną okazją do tego, żeby posłuchać polskiej mowy, są oknem na świat. Niestety, do ciasnej, a do tego oddalonej od centrum dzielnicy, kaplicy, udaje jej się docierać jedynie latem. Od jesieni do wiosny, dla niej, podobnie jak dla innych starszych osób, jest to ryzykowna wyprawa. Do kaplicy wiedzie nierówna, błotnista droga. Zimą nikt o nią nie dba. Na prośbę proboszcza merostwo rzadko podejmuje się odśnieżenia „Nowy kościół w centrum Malowanki jest nam potrzebny jak powietrze” – mówiła ze łzami, kiedy niedawno ją odwiedziliśmy.

Synowi Pani Eugenii udało się ukończyć studia w Polsce. Dzięki temu znalazł dobrą pracę. Wnuczka Marta także studiuje w Polsce – głównie dzięki temu, że w parafii mogła nauczyć się polskiego. Druga wnuczka, Wioletka na razie marzy o przyjeździe do Polski na studia. Chciałabym się dostać na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Takich osób jest znacznie więcej. Jesteśmy odpowiedzialni za Rodaków zza naszej wschodniej granicy.

Możesz wspomóc budowę symboliczną cegiełką:

Srebrną o wartości 50 zł

Złotą o wartości 100 zł

Diamentową o wartości 200 zł i więcej

Za każdy dar serca będziemy ogromnie wdzięczni!

Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl

ul. Wilcza 8; 05-091 Ząbki

Bank Pekao SA  nr 44 1240 1095 1111 0010 3468 8020

Tytułem: PAY Darowizna Żytomierz



Ps.

Obecnie na placu budowy widać fundamenty kościoła i częściowo wybudowaną część socjalną. Jeszcze w tym roku proboszcz w podziemiach tej części chce uruchomić prowizoryczną kaplicę i dwie sale na spotkania. O ile starczy na to środków…