SONY DSCSeraphine Muhawenimana została   pierwszą stypendystką Fundacji Salvatti.pl. Dzięki pomocy naszych darczyńców  właśnie rozpoczyna studia w Instytucie Pedagogicznym w Gitwe (Institut Supérieur Pédagogique de Gitwe). Udało się jej opłacić pierwszy trymestr studiów. Seraphine jest nadzwyczaj inteligentną młodą dziewczyną. Mieszka w Rwandzie, w Cyanika (okręg Burera, na północy kraju). Zawsze marzyła o tym, by studiować i zdobyć dobry zawód, ale jej rodziny nie stać na pokrycie kosztów studiów. Jej rodzice – Bernard (53) i Maria (40) żyją z uprawiania ziemi dla innych, bo ich własne pole jest zbyt małe, żeby wyżywić 6-osobową rodzinę. Oprócz Seraphine, mają jeszcze trójkę dzieci. Patryk ma 18 lat, Mary – 16, a Pacific – 14. Wszystkie uczęszczają do szkoły średniej. Maria i Bernard chcieliby zapewnić lepszy los czwórce swoich dzieci. Wierzą, że jest to możliwe, jeśli zapewnią im dobrą edukację. Dlatego ciężko pracują, żeby zarobić na czesne. Niestety, mimo wysiłku, w żaden sposób nie mogą zarobić wystarczająco dużo. Za pracę w polu otrzymują zaledwie dolara dziennie. Gdyby zdecydowali się opłacić studia Seraphine, młodsze rodzeństwo musiałoby przerwać szkołę. To zbyt duże poświęcenie. Seraphine nie wyobrażała sobie takiego rozwiązania. Kiedy dowiedziała się, że przyjęto ją na studia,  poprosiła  o wsparcie księży ze swojej parafii. Ponieważ Seraphine angażowała się w życie parafii, ks. Ignacy Mugobe, który sam ukończył studia w Polsce, nie zawahał się, żeby jej pomóc. Skromne parafialne fundusze jednak okazały się niewystarczające, więc zwrócił się pomoc do nas. W sierpniu udało  nam się zebrać fundusze, by opłacić pierwszą ratę za studia. Wynosiła ona 600 dolarów. Seraphine jest bardzo szczęśliwa. Rozpoczyna nową drogę swojego życia – drogę do przyszłości, lepszą niż ta, na jakiej znaleźli się jej rodzice.

Studia Seraphine trwają cztery lata. Po ich ukończeniu Seraphine będzie dyplomowaną pielęgniarką. Spełni swoje marzenie, by pomagać najuboższym, którzy mają utrudniony dostęp do leczenia. W Rwandzie opieka medyczna jest na bardzo niskim poziomie i brakuje wykwalifikowanego personelu medycznego. Praca Seraphine będzie więc niezwykle cenna. – Mam nadzieję, że kiedy zdobędę dobry zawód, będę mogła pomóc swoim rodzicom i odwdzięczyć się im za ich wyrzeczenia – napisała do Fundacji.

Chcemy umożliwić Seraphine  zdobycie edukacji i pomóc w opłaceniu kolejnych miesięcy studiów, dlatego zwracamy się do Państwa o wsparcie.

Takich osób jak Seraphine jest znacznie więcej. Czekają na pomoc przynajmniej w częściowym  sfinansowaniu  studiów. Każde 30, 40 czy 50 zł będzie dla nich wielką pomocą.



paymento

Do prośby o pomoc dołączają się: proboszcz parafii w Kinoni, do której należy Seraphine, ks. Ascension Nkurikiyimana oraz ks. Ignacy Mugobe, który dwa lata temu kończył studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie i sam doświadczył otwartego serca Polaków.
Można zajrzeć na stronę internetową uczelni, na którą została przyjęta Seraphine: www.ispg.ac.rw