Rzymski kupiec i patron Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl żeglował tyle, ile trzeba było, by zdobyć towar do sklepu i wspierać działania dobroczynne. Był niezwykłym człowiekiem. We wczesnej młodości przez jakiś czas upajał się hulaszczym życiem, ale kiedy założył rodzinę – stał się odpowiedzialnym i opiekuńczym ojcem, znakomitym kupcem, a przede wszystkim nie szczędził czasu i pieniędzy, by angażować się w dzieła charytatywne. Mama, Kamila wydała go na świat 10 stycznia 1779 r., w małym miasteczku w prowincji Rzymskiej, Rocca di Papa, które powstało na zboczu krateru wulkanicznego na wysokości 680 m. Potem wraz z rodzicami przeniósł się do Rzymu. Był zapisany na studia, ale jego „kupiecka dusza” ciągnęła go do przedsiębiorczości. Pewnego razu, zupełnie nieoczekiwanie na ścieżce swojego życia spotkał ks. Wincentego Pallottiego. Zdarzyło się to, kiedy jego ukochana córka, Kamila, była śmiertelnie chora. Żona Jakub tak wspomina to spotkanie: <<Pewnego dnia zjawił się w naszym sklepie nieznajomy mi ksiądz i tak do mnie zagadnął: „Czy Pani mnie wzywała?”. – „Nie” – odpowiedziałam krótko i zapytałam: „A kim ksiądz jest?”. – „Jestem ksiądz Pallotti”.  Gdy to usłyszałam, powiedziałam: „O, proszę wejść i spojrzeć na moją córkę, której stan zdrowia jest bardzo ciężki!”. Ksiądz Pallotti odrzekł mi: „nie pójdę, ale niech się pani nie martwi, córce waszej polepszyło się, ona jest zdrowa”.>> I tak rzeczywiście było. Za sprawą ks. Pallottiego, córka Savatich odzyskała zdrowie. Od tamtej pory Jakub Salvati stał się wiernym współpracownikiem ks. Pallottiego. Razem zakładali sierocińce, domy dla wdów i dzieci ulicy, nieśli pomoc tam, gdzie była potrzebna. A Jakub Salvati na to wszystko zdobywał fundusze.  Jak? O tym pisze ks. Jan Kupka w swojej najnowszej książce „Jakub Salvati. Przedsiębiorca i świecki apostoł”. Jak być biznesmenem i angażować się w dzieła społeczne – odpowiedzią jest życie Salvatiego. Lekturę można nabyć w sklepie AMAKURU przy al. Solidarności 101 w Warszawie oraz na www.sklep.salvatti.pl. Zapraszamy na na FB: @fundacja salvatti.pl.

Tam więcej o Jakubie Salvatim oraz jego następcach z Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl. Bo w encyklopediach tego nie znajdziemy. Teraz Jakub Salvati z pewnością sekunduje uczestnikom Rejsu Niepodległości, którzy płyną z misją promocji Polski i dobra w świecie!

Choć w encyklopediach nie znajdziemy o nim informacji.