Można samemu – trochę przykro. Można z Siostrami, z którymi mieszkam – jednak idziemy spać o 22. W barze lub klubie – trzeba iść ze znajomymi w większym składzie, a jestem tu tylko z Kasią. Nie świętować? To też opcja, ale szkoda tak sobie upraszczać życie. Ale można pozytywnie odpowiedzieć na zaproszenie uczestnictwa w Ekumenicznym Spotkaniu Mlodych od ks. Zdzisława Prusaczyka, pallotyna organizatora, tychze spotkan i zobaczyć, jak to będzie. Wybrałam to ostatnie.

Motyw przewodni: budowanie pokoju w rodzinie, kraju i na świecie. Temat tegoroczny: „Pokoj i religie”.

 

Stawiłam się na miejscu zbiórki przy Katedrze w Butare. Stamtąd w sposób zauważalny, iście pielgrzymkowy, grupą ok. 150 osobową wyruszyliśmy do Kibeho – do Matki Słowa, która objawiła się w tym zakątku świata 36 lat temu. Dystans 30km pokonaliśmy bez ociągania, wysłuchując konferencji, modląc się, śpiewając i tańcząc. Droga o ceglanym kolorze wiodła przez zielone wzgórza podzielone na małe pola z bananowcami, fasolą, kukurydzą i maniokiem. W dolinkach rozciągały się plantacje herbaty. Przy drodze zatrzymywali się zaciekawieni tubylcy przyglądając się mlodym pontnikom przybylymi z Rwandy, Konga, Ugandy oraz Polski.  W czasie postoju niepewnie przysiadały się dzieciaki z pobliskich wsi. Z podziwem patrzyłam jak moi afrykańscy rówieśnicy łamią na pół swoje kolby kukurydzy i dzielą się z nimi tym popularnym prowiantem.

 

U celu, w Kibeho, przywitali nas Księża Pallotyni sprawujący pieczę nad Sanktuarium, a następnie każdy udał się do swojego miejsca noclegu, aby chwilę odpocząć. Większość uczestników spotkania została przyjęta w tutejszych rodzinach.

Nowy Rok przywitaliśmy w Sanktuarium na pięknej Eucharystii, razem z wieloma innymi pielgrzymami przybyłymi tak jak my na ten ważny czas do Matki Słowa, oraz z mieszkańcami Kibeho.

 

W pierwszy dzień nowego roku, po uroczystej celebracji 51-go Siatowego Dnia Pokoju, odbył się konkurs tańców i śpiewów oscylujących w tematyce pokoju. Każda z 5 grup przygotowała swój występ, w którym oceniane było wykonanie, przesłanie oraz prezentacja. Nagroda główna to wielki złoty puchar, drugie i trzecie miejsce także otrzymały nagrody – trochę mniejsze pucharki. Po części oficjalnej scenę zajęli wszyscy chętni do śpiewania i tańczenia.

 

W czasie trzech dni była okazja do wspólnej modlitwy, rozmów podczas marszu i przy posiłkach, spotkania z wizjonerką – p. Nathalie, wysłuchania konferencji na temat pokoju, historii tego miejsca i objawień oraz przeslanie Matki Slowa na temat pokoju, a takze czas zabawy.

 

Rwandyjska młodzież, narodu, bardzo pokaleczonego swoją historią, potrzebuje tego rodzaju spotkań. Pomagają one przełamywać uprzedzenia wobec siebie, które są głęboko zakorzenione, jednak małymi krokami dające się odmienić. Chociaż sami nie pamiętają minionych tragedii, odczuwają ich skutki w pokaleczonych, niepełnych rodzinach, w stosunkach sąsiedzkich i nastrojach w państwie. Widać wśród uczestników zaangażowanie we wspólne działanie i chęć tworzenia przyszłości odmiennej od trudnej przeszłości. Obecność na noworocznym spotkaniu pokoju jest także dla mnie cennym doświadczeniem pokazującym różnorodność w myśleniu i życiu jednak utwierdzającym w potrzebie otwierania się na drugiego człowieka.

 

Maryja, wolontariuszka