Do niedawna nikomu nieznane, ukryte pośród gór Rwandy, Kibeho, znów stanie się centrum chrześcijańskiej Afryki.

We wszystkie święta maryjne Kibeho tętni wiarą. Jednak 28 listopada, Uroczystość Matki Bożej z Kibeho jest tutaj dniem wyjątkowym. Sanktuarium Matki Bożej, prowadzone przez księży pallotynów przyciąga wiernych z całego świata.

Rwandyjczycy 20 lat po ludobójczej wojnie u stóp Maryi szukają ukojenia bólu. Pielgrzymi z innych krajów Afryki modlą się, by mieć za co przeżyć kolejny dzień. Chrześcijanie z zachodniego świata widzą w Kibeho, że ubóstwo Afrykańczyków nie przeszkadza im cieszyć się żywą wiarą i nierzadko, właśnie tutaj, wyrywają się okowów konsumcjonizmu i dostrzegają, że szczęście wcale nie zależy od zasobności portfela. – Na początku istnienia Sanktarium wierni z powodzeniem mieścili się w świątyni. Teraz nie ma o tym mowy – mówi ks. Zbigniew Pawłowski SAC, rektor Sanktuarium. Od kilku lat Msza Święta w ten dzień jest celebrowana na placu przed światynią.

Sanktuarium Matki Bożej w Kibeho wznieśli księża pallotyni w miejscu, w którym 28 listopada 1981 r. objawiła się Matka Boża. Jako pierwsza ujrzała Ją uczennica szkoły średniej w Kibeho, Alphonsine Mumureke. Maryja przedstawiła jej się jako Nyina Wa Jambo – Matka Słowa. Prosiła wszystkich o nawrócenie, wiarę i szczerą modlitwę. Alphonsine początkowo brano za obłąkaną albo opętaną przez złe duchy. Wkrótce jednak w szkole ujawniły się dwie nowe widzące. Dwunastego stycznia 1982 r. Matka Boża objawila się Nathalie Mukamazimpaka, a 2 marca 1982 r.  – Marie Claire Mukangango. Objawienia różniły sie dlugością ekstaz i treścią orędzi, jakie Matka Boża przekazywała widzącym. Wszystkie jednak miały na celu to samo: błaganie o nawrócenie. – Maryja nigdy nie przychodzi, żeby jedynie pozdrowić. Zwykle ostrzega przed grożącym niebezpieczeństwem, tragedią ludzkości. Tak było w Lourdes, Fatimie, La Salette. I tak bylo w Kibeho – mówi ks. dr Andrzej Jakacki, który zajmuje się analizą teologiczną objawień maryjnych. „Świat działa na własną zgubę, wkrótce wpadnie w otchłań to znaczy pogrąży się w niezliczonych i nieustających nieszczęściach” – słyszały wizjonerki. “Wiara i brak wiary przyjdą niepostrzezenie” – mówiła Maryja. „Nikt nie wchodzi do nieba, nie cierpiąc” – usłyszała od Matki Bożej Nathalie.

Matka Boża zachęcała do odmawiania Różańca do Siedmiu Boleści, której rytm wyznaczają najsmutniejsze sceny z życia Matki Bożej, opisane w Ewangelii.

Zwykle objawienia Matki Bożej wiąże się z pobożnością ludową. Nawet jeśli zostaną one uznane przez Kościół, żaden chrzescijanin nie musi w nie wierzyć.  Niektórzy teologowie jednak w Kibeho odnajdują coś więcej niż tylko wiarę ludową. – W Kibeho Maryja nazwała siebie Matką Słowa. W ten sposób zwraca uwagę na Swojego Syna jako na odwieczny Logos, odwieczną Mądrość Bożą. Tutaj w Afryce, gdzie chrześcijaństwo jest jeszcze bardzo młode, bo liczy zaledwie sto lat i niejednokrotnie opiera sie na emocjach, Matka Boża podkreśla, że chrześcijanstwo jest religią inkarnacyjną – istotą chrześcijaństwa jest wcielenie Logosu – Syna Bożego. Dlatego nie może się ono wyrażać jedynie w modlitwie, ale musi zmieniać życie człowieka na lepsze. Słowo Boże musi mieć wartość i musi coraz bardziej wybrzmiewać w czynach dobra – wyjaśnia ks. Jakacki SAC.

Objawienia w Kibeho zakończyły się 28 listopada 1989 r.. Wtedy  Alphonsine miała ostatnie publiczne widzenie Najświętszej Dziewicy. Po wnikliwych badaniach biskup diecezji Butare, Jean Baptiste Gahamanyi zatwierdził kult publiczny w Kibeho. Zaznaczył jednocześnie, że nie należy mylić tego pozwolenia z ewentualnym „uznaniem nadprzyrodzonego charakteru domniemanych objawień w tym miejscu”. Oznacza to również, że żaden widzący z Kibeho nie został jeszcze oficjalnie uznany. Kolejny biskup miejsca, Augustin Misago, w jedenastą rocznicę objawień, w 1992 r. wmurował kamień węgielny pod przyszłą kaplicę w miejscu objawień, a w kolejnym roku – mimo bratobójczej wojny, którą od 1990 r. była ogarnięta Rwanda – poprowadził pierwszą pieszą pielgrzymkę do Kibeho,  pobłogosławił tymczasową kaplicę, urządzoną w jednej z sypialń uczennic szkoły, nazywanej „sypialnią objawień” i wmurował kamień pod budowę Sanktuarium w Kibeho. Objawienia Matki Bożej w Kibeho zostały uznane przez Kościół 29 czerwca 2001 r., a Sanktuarium stało się duchową stolicą Rwandy.