2
rwanda czyta dzieciomKolumbiaWKSBiłochirja dla sierot

Konspekt 10

SPOTKANIE X. ŚWIECCY NA MISJACH. WOLONTARIAT MISYJNY

Podążajmy za tymi, którzy potrzebują pomocy. 
Patryk Bogajewicz

CELE ZAJĘĆ

Po skończonych zajęciach uczeń:
• Zna specyfikę pracy osób świeckich na misjach
• Wymienia instytucje w Polsce, które w ramach wolontariatu wysyłają wolontariuszy na misje 
• Wymienia zalety i wady pracy wolontariackiej
• Charakteryzuje system pracy w fundacji opartej na pracy wolontariuszy. Wie, czym zajmują się wolontariusze w instytucjach misyjnych w Polsce
• Zna warunki wyjazdu na misje wymagane w poszczególnych instytucjach

METODY I FORMY ZAJĘĆ

• Praca nad tekstem. Analiza listów misjonarzy świeckich
• Dyskusja na temat zalet i wad pracy w wolontariacie
• Wyjaśnienie na podstawie Planu Roku Wolontariuszki Fundacji Salvatti czym zajmuje się instytucja misyjna i dlaczego potrzebuje wolontariuszy
• Praca w grupach – ocenianie ofert wyjazdu na misje proponowanych przez poszczególne instytucje wolontariacie

ŚRODKI I MATERIAŁY DYDAKTYCZNE

o Listy misjonarzy (Zał. nr 1)
o Plan Roku Wolontariuszki Fundacji Salvatti (Zał. nr 2)
o Krótki opis organizacji wysyłających na misje(Zał. nr 3)
o Materiały dotyczące warunków wyjazdu na misje w poszczególnych instytucjach (Zał. nr 4)


PRZEBIEG ZAJĘĆ:

1. Powiedz uczniom, czego dotyczyć będzie dzisiejsza lekcja. Napisz temat na tablicy.
2. Podziel uczniów na grupy i daj im listy od misjonarzy. Każda grupa powinna przeanalizować list i odpowiedzieć na pytania: Czym zajmują się na misjach świeccy misjonarze? Jakie spotykają ich trudności w pracy? Jakie są warunki i doświadczenie pracy?
3. Wypisz na tablicy instytucje, które zajmują się wysyłaniem wolontariuszy na Misje. Zapytaj, czy młodzież słyszała o nich wcześniej.
4. Zapytaj uczniów, co wiedzą na temat pracy w wolontariacie. Zastanówcie się wspólnie, jakie są wady i zalety pracy społecznej. Wyniki możecie zestawić w tabeli.
5. Przedstaw Plan roku wolontariuszki Fundacji Salvatti. Opisz, czym zajmują się wolontariusze oraz w jakich imprezach uczestniczą (Zał. nr 3).
6. Zaprezentuj informacje dotyczące instytucji organizujących wyjazdy wolontariuszy na misje.

ZAŁĄCZNIKI:

• Załącznik nr.1
Listy misjonarzy: 


Pozdrawiam was wszystkich, Drodzy Przyjaciele Misji, z gorącej Rwandy!

Dotarliśmy na miejsce bez przeszkód. Wszystko jest takie nowe i piękne. Przez pierwsze dni pobytu odwiedzaliśmy miejsca i ludzi, z którymi będziemy pracować. Afrykańczycy są radośni. Wszędzie witają nas z uśmiechem. Ściskają nas, dzieci nawet pocierają rączkami o naszą skórę nie mogąc uwierzyć, że jest biała. Najczęściej pytają jak się nazywamy. Gdy idziemy przez wioskę po porannej Mszy świętej wszędzie słychać: Bonjour! Comment co va? Przed budynkiem szkoły, w której prowadzimy zajęcia, codziennie zbierają się tłumy dzieci. Dzisiaj padamy z nóg. Dzieciaki próbowały nas nauczyć swojego plemiennego tańca. Aż trudno uwierzyć jak oni wspaniale się ruszają. 
Okazało się, że od zabawy do poważnej rozmowy jest bardzo blisko. Zaczęło się od tego, że dzieciaki zapytały, co można będąc dorosłym w Polsce, a skończyło się na rozmowie o AIDS, morderstwach i problemach w naszych krajach. Poruszyliśmy również tematy różnic kulturowych, którymi chłopcy byli bardzo zaskoczeni. Dziwili się, że w naszym kraju jemy surowe warzywa (tutaj nawet surówkę z marchewki podaje się na gorąco). 
Kilka ostatnich dni porządkowaliśmy zbiory w bibliotece szkolnej. Było przy tym mnóstwo roboty, ale i dobrej zabawy. Bawiliśmy się, kto więcej książek przeniesie na głowie. Niestety przegrałam. Dzieciaki były bezkonkurencyjne. Dziewczynki opowiadały mi różne miejscowe bajki. Wielu nie rozumiałam, ale było to bardzo ciekawe doświadczenie. Im najbardziej podobała się bajka o Ali Babie i 40 rozbójnikach.
Nadal porozumiewamy się z miejscowymi bardziej przy pomocy gestu niż słowa, ale to bardzo zbliża nas do siebie. Afryka prócz twarzy roześmianych dzieci pokazała nam też tę mniej pozytywną stronę. Ostatnio były wielkie ulewy i nasza wioska została odcięta od prądu. Brakowało wody, a wielu ludzi straciło dach nad głową. Przyszli schronić się do misji. Byli w opłakanym stanie. Mokrzy, przemęczeni, zrozpaczeni stratą domu, którego dach zerwała wichura.Ksiądz Stanisław, kiedy nas ugościł po tym kataklizmie, pouczył: Wasza praca tutaj polega na tym, żebyście byli z tymi ludźmi, to wystarczy. Oni dużo w życiu wycierpieli, ale cieszą się z każdej chwili szczęścia.
To chyba najlepsza lekcja, jaką dała nam Afryka. Odpowiedziała na pytanie, co tu robimy i po co jesteśmy. Pozdrawiam Was serdecznie i obiecuję, że wkrótce napiszę znowu! Dzieciaki z wioski kazały was wszystkich pozdrowić!!!
Jola 

• Drugi list:

Pozdrawiam was wszystkich z upalnego Sudanu! 
Od wczoraj mam już za sobą doświadczenie pierwszej w życiu burzy piaskowej, czyli habuba. Było to tak... W nocy obudził mnie bardzo silny wiatr, okiennice zaczęły walić a zasłonki łopotać jak przy szkwale…Myślę sobie...o, habub idzie, wreszcie zobaczę burzę piaskową! Co chwilę wstawałam i sprawdzałam, co tam widać… Stwierdziłam, że to raczej zwykła burza.
Rano obudziłam się z piachem wszędzie – nawet w ustach. Ale nie z takim piachem, jaki znamy z Europy! Na Saharze jest wszędobylski pył, którego jest wszędzie pełno i ciągle człowiek chodzi brudny. Czasami jest to wyjątkowo nieprzyjemne, zwłaszcza w uszach i we włosach. Z łóżka strzepałam dzisiaj pół szufelki pyłu... 
Sądzę że to miejsce byłby wymarzonym miejscem zamieszkania dla mężczyzn – nie trzeba się często myć, a pranie schnie w ciągu 15 minut! Dwa tygodnie temu przeżyłam chrzest bojowy w szkole. Sam budynek był niewielki i ciasny, z pewnością za mały dla 130 podopiecznych, którzy zjawili się na zajęciach. Poznałam w szkole dwóch wolontariuszy z VIS Italia, jeden jest tu od 12 miesięcy, drugi przyleciał tego samego dnia, co ja. Jest nas teraz trzy sierotki. Spacer do szkoły to niezłe przeżycie egzotyczne – wielki bałagan, tumany kurzu, mężczyźni w długich białych koszulach zasuwający na osiołkach. Pomyśleć, że za takie wakacje turyści płacą krocie.
Do szkoły uczęszczają ludzie w różnym wieku – od najmłodszych do nieco starszych, którzy nadrabiają tutaj zaległości, by pójść potem do państwowej szkoły. Wszędzie widać skutki wojny – nawet w szkole jedni uczniowie patrzą nieufnie na drugich. Wszystkim trudno odnaleźć się w powojennej rzeczywistości. W klasie uczą się ludzie wysiedleni z wielu regionów kraju. Część z nich opuściła domy pod groźbą broni. Wyrwani ze swej rodzinnej ziemi szukają na nowo swego miejsca. Nie jest to łatwe, czego jesteśmy często świadkami. W czasie niedzielnej Mszy św. obserwowałam ich zachowanie, wyraz twarzy… Sprawiają wrażenie nieufnych, zalęknionych, smutnych, ale po historiach, które słyszałam od siostry, nie dziwie się wcale – to, co się tutaj dzieje, przechodzi ludzkie pojecie.
Napiszę więcej jak się wreszcie wyśpię! Pozdrawiam !!! 
Grażyna

• Załącznik nr.2
Plan roku Wolontariuszki Fundacji Salvatti: 

• Załącznik nr.3
Krótki opis organizacji wysyłających na misje:

o FUNDACJA MISYJNA SALVATTI
Warszawa ul. Wilcza 8, 
05-091 Ząbki
http://www.salvatti.pl
Przygotowujemy młodych ludzi do wyjazdu na misje. 
Organizujemy krótkoterminowe formy wyjazdów wakacyjnych, 
festyny, spotkania misyjne. 
Razem z nami możecie uczestniczyć w ważnych wydarzeniach misyjnych. 
Gorąco zapraszamy!

o SALEZJAŃSKI OŚRODEK MISYJNY 
Warszawa ul. Korowodu 20 
http://wolontariat.salezjanie.pl
Zajmujemy się formacją misyjną świeckich do wyjazdu na misje.
Organizujemy liczne konferencje, realizujemy projekty wolontariatu 
wspierające misje również na terenie Polski.
Zapraszamy do współpracy!

• Załącznik nr.4
Materiały dotyczące warunków wyjazdu na misje w poszczególnych instytucjach:

W Pallotyńskim Sekretariacie Misyjnym liczą się przede wszystkim szczera chęć pomocy i współpraca w działalności naszego Sekretariatu. Ważna jest również obecność na spotkaniach formacyjnych. Na wyjazdy misyjne na okres wakacji nie trzeba mieć szczególnych kwalifikacji; korzystamy z indywidualnych preferencji i umiejętności wolontariuszy, które poznajemy na spotkaniach formacyjnych w ciągu roku. Praca reewangelizacyjna na Słowacji i Ukrainie jest znakomitą okazją zdobycia doświadczenia potrzebnego do pracy misyjnej. Wolontariusze pozostają tam pod okiem doświadczonych animatorów. Wyjazdy na inne kontynenty uwarunkowane są znajomością języka i dłuższą współpracą w ramach naszej instytucji. 

W Salezjańskim Ośrodku Misyjnym do wakacyjnych wyjazdów potrzebna jest formacja na comiesięcznych spotkaniach w ciągu roku oraz współpraca przy realizacji różnych projektów. Proponujemy wiele ciekawych wyjazdów. Nasi wolontariusze wyjeżdżają na cały świat.


POMOC MERYTORYCZNA:

Misjonarze świeccy tacy jak autorzy listów (Zał. nr 1) często w Afryce uczestniczą w projektach edukacyjnych. Pracując na miejscu zostają najpierw wprowadzeni w prace struktur już istniejących na misji (List 1), dlatego ważne jest by misjonarz był osobą otwartą, umiejącą współpracować z obcymi ludźmi. W pracy powinien dawać świadectwo swoją uczciwością, zapałem i umiejętnościami. Ważne jest, by nie tylko dawał siebie, ale zdobywał również wiedzę od Afrykańczyków, wyrażał podziw dla ich afrykańskiej kultury i zwyczajów. W 1 Liście – wolontariuszka wspomina, że uczyła się afrykańskich tańców. Na misjach często praca związana jest z brakami różnych materiałów i trudnymi warunkami pracy. Takie sytuacje wymagają od świeckich dużej elastyczności i umiejętności dostosowania się do sytuacji. Miejsce pracy musi zostać poznane i zaakceptowanie jak w przypadku wolontariuszki, która napisała 2 List. Ważne jest, by nie oceniać Afrykańskiej kultury z Europejskiego punktu widzenia – człowieka, który tylko przejazdem odwiedza Afrykę i poznaje powierzchownie problemy ludzi.