Ósemka wolontariuszy Fundacji Salvatti kończy swoją misję. Po półtoramiesięcznym pobycie w Rwandzie, mieszkańcy tego kraju długo będą o nich pamiętać.

Stefan przygotował punkt usług kserograficznych w Kigali dla podopiecznego Fundacji, Jeana d’Amoura. Niewielkie biuro znajduje się w świetnym punkcie strategicznym, tzw. centrum handlowym dzielnicy Kigali o nazwie Gikondo. Udało się je skromnie umeblować, przygotować ulotkę informacyjną. Teraz Jean d’Amour może rozpoczynać własny biznes.

Honorata, mimo pory suchej obecnie w tej części świata, wraz z uczniami szkoły w Masaka stworzyła piękny warzywny ogród. Rośnie tam fasola, szpinak, pomidory i mnóstwo innych roślin. A dzieci i okoliczna ludność widzi, że jeśli się odpowiednio dba o grządki, nawet w porze suchej można się cieszyć zbiorami.

Ola, również w Masaka, uczy języka angielskiego tzw. personel niższy: panie w szwalni, kierowców, stróżów. Rwanda bowiem, na poziomie oficjalnym, przechodzi z języka francuskiego na angielski. Dla wielu osób to trudne, gdyż przez całą swoją edukację, zdobywali wiedzę po frncusku.
Edyta pomaga w szkole, podczas lekcji religii, sportu, a także prowadzi kurs kreatywnego nauczania dla nauczycieli. Afrykańcycy, nie mając rozwiniętej kultury pisania, uczą się głównie przez powtarzanie, co nie zawsze jest skuteczne.

Joanna i Basia pomagają w prowadzeniu ośrodka – niewielkiego przedszkola dla najuboższych rodzin z okolic Kibeho, miejsca objawień Matki Bożej. Dzieci uczą się podstawowych zasad grzeczności, higieny, zachowania. Jeszcze do niedawna czas spędzali głównie na żebraniu pieniędzy przed sanktuarium, wyłudzaniu lub okradaniu pielgrzymów. Teraz, dzięki edukacji, ten proceder zanikł.

Kilka faktów o Afryce w relacji Filipa, kliknij na zdjęcie.

fifi

Do dyspozycji mediów:

Monika Mostowska, wiceprezes Salvatti.pl, 698 815 636

ks. Jerzy Limanówka SAC, prezes Salvatti.pl, 602 336 106