Od października 2011 do stycznia 2012 roku miałem szczęście być wolontariuszem w Sanktuarium Matki Bożej w Kibeho. Było to dla mnie duże doświadczenie. Przygodę z wolontariatem rozpocząłem już 7 lat temu, lecz wyjazd i praca w Kibeho były dla mnie największym wyzwaniem. Pierwszą przeszkodą był klimat - z rana chłodno,bo góry (blisko 2000 m. npm.), południe - upał taki, że słońce może przyprawić o zawroty głowy (Rwanda leży blisko równika), od 16.00 opady deszczu, a od 18.00 zachód słońca i całkowita ciemność (w Kibeho miejscowości...