W tym roku prosimy o pomoc dla małej Auriangel z Wenezueli. Dziewczynka ma trzech braci, Juana, Jesusa i Raula. Mieszkają w najuboższej dzielnicy Upaty. Są sami. Ich rodzice musieli wyjechać do pracy w kopalni złota, by zarobić jakiekolwiek pieniądze na utrzymanie. – Siedmioletni Raul złamał rękę. Kiedy go spotkałem taszczył ciężki plecak i butelki z wodą dla swojego rodzeństwa – mówi ks. Dawid Dziedzic, misjonarz.  Takie rodziny obecnie w Wenezueli są liczne. Brakuje pieniędzy na podstawowe produkty.  I brakuje produktów. Ludzie są głodni. Pallotyńscy misjonarze już wyświadczyli pomoc ponad 500 rodzinom, pozbawionym środków do życia.

 

Oficjalna pomoc humanitarną z trudem dociera. Najskuteczniejszy sposób wsparcia Wenezuelczyków istnieje przez misjonarzy.  Dlatego prosimy o wsparcie.

Każde 50, 100, 200 zł to konkretna pomoc dla Auriangel, jej rodziny i Wenezueli.

Teraz, żeby zdobyć cokolwiek do jedzenia w Wenezueli, trzeba wstać o 3:00 nad ranem. Ceny z tygodnia na tydzień rosną nawet o 1000 proc. Brakuje wody. W niektórych dzielnicach Caracas woda pojawia się trzy razy dziennie na 30 minut. Tragiczny jest los ludzi chorych. Wiele osób musiało przerwać dopiero co rozpoczęte chemioterapie. Obecny kryzys dla pacjentów w Wenezueli oznacza drastyczne pogorszenie stanu zdrowia albo nawet śmierć. Lekarze alarmują, że umierają  pacjenci, których jeszcze rok czy dwa lata temu można było bez problemu uratować.  W szpitalach brakuje podstawowych lekarstw, narzędzi chirurgicznych, środków czystości, wody i prądu.

Pallotyńscy misjonarze w Wenezueli organizują pomoc dla dzieci, starszych i całych rodzin. Prowadzą akcję rozdawania posiłków i organizują zajęcia dla dzieci. Pomagają ludziom normalnie żyć.

Wenezuela leży w północnej części Ameryki Południowej nad Morzem Karaibskim i Oceanem Spokojnym. Należy do niej kilkaset wysp leżących niedaleko wybrzeży i wyróżniających się dziką przyrodą. Byłaby rajem na ziemi, gdyby nie dotkliwy kryzys polityczny i gospodarczy, który dotyka ten kraj. Nasza pomoc jest konieczna. Dzięki misjonarzom, możemy to robić skutecznie.